Zapach? Raczej widok! Spłonęła mi cała kuchnia, która dopiero co wyremontowałem!

Eeeh, widok był naprawdę cudny. Stoję na środku, płonę niczym mnich buddyjski, pod ścianą siedzi (ledwo, bo już solidnie popił) mój kumpel Stefan, który mi pomagał przy remoncie i moja żona. Magda (żona) w popłochu otwiera okno na całą szerokość, tak pewnie po to tylko żeby ogień lepszy płonął jak tlenu dostanie i drze się do Stefana żeby mi pomógł. A Stefan spokojnym głosem, wzruszając ramionami rzecze: "A co ja mu pomogę jak on już płonie".
Taka sobie oto miła historyjka
_________________
Bezpośrednio co mnie dotyczy o tym mówię...